Serwis opinie-turystyczne.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Zamknij cookie

Grecja wycieczka objazdowa jakieś 2 lata temu. Organizatorem…

dodane27-03-2012, 19:00 przez przezmichoo

Grecja wycieczka objazdowa jakieś 2 lata temu. Organizatorem było jedno z tych małych biur specjalizujących się w Grecji - no ale nie o biurze chcę tu napisać.

Wycieczka była autokarowa 14 dni. W tym czasie mieliśmy objazd o Grecji autokarem. W drodze do - nie pamiętam dokładnie miejscowości - pilotka wycieczki powiedziała:

Proszę Państwa będziemy za chwilę przejeżdżać przez małą wioskę, w której organizowany jest jarmark gdzie wystawiają się rolnicy. Można tam nabyć pomarańcze i inne owoce. Z racji tego, że ja osobiście znam tych ludzi, mamy taką umowę, że każdy turysta może nabyć kilogram, każdego z tych owoców za 1 Euro. Dzieci natomiast mogą wziąć tyle ile są w stanie udźwignąć.
Proszę mi wierzyć takich pomarańczy jeszcze nie jedliście...:))))

Z racji tego, że uwielbiam pomarańcze mówię do żony - Kochanie kupimy sobie kilogram pomarańczy i może jakieś winogrona, czy bananki:)

Autobus zaparkował, wszyscy wysiedli my oczywiście podeszliśmy do straganu i kupiliśmy te pomarańcze i coś tam jeszcze. Muszę przyznać, że tak zajebistych pomarańczy w życiu nie jadłem - takie soczyste, duże, widać było, że wygrzane na słońcu - no malinaaaaa.
Wróciliśmy do pod autokar i stoimy inni - też stoją. Nagle przychodzi pierwsze dziecko i przynosi w ubraniu z 3 kilo pomarańczy (wiecie z bluzki robi się naki koszyk i opierając na brzuchu niesie się to co się tam włożyło).

Pomyślałem sobie: ok mały ma krzepę wyglądał na jakieś 5-6 lat.
Zaraz za nim przybiegają następne dzieciaki każdy wyładowany pomarańczami:)

A to urwisy pomyślałem - tyle krzepy mają. Rodzice otworzyli torby i dzieci wysypały do nich darmową zdobycz :)_

Obserwuję dalej - rodzice coś tam powiedzieli do swoich pociech...a one jak perszingi rozbiegły się po placu.

Nie minęła minutka - ja patrzę a te małe skunksy znowu zapier**lają z nową zdobyczą - znów po 3 kilo pomarańczy.
Mówię do żony - zobacz to jest już przegięcie.

Na straganach zaczęło się robić nerwowo - rolnicy patrzą na nas dziwnym wzrokiem jak małe zuch wysypują następną partię pomarańczy do toreb.

Patrzę nadal a te małe diabołki znowu pędzą w stronę rolników i pakują tym razem winogrona i wracają do swoich rodziców obładowani soczystymi owocami.

Wtedy jeden z miejscowych zaczął coś wykrzykiwać po grecku i pilotka zbladła i szybko kazała wsiadać nam do autokaru.

Powiem szczerze, że wtedy z żoną pierwszy raz w życiu poczułem się jak złodziej. Z naszej grupy 5 osób kupiło owoce. Reszta zamiast zapłacić 1 euro wolała nabrać "towaru za darmo".

Następnego dnia widziałem jak część tych pomarańczy i winogron wylądowała w koszu, ponieważ nikt nie był w stanie przejeść tych owoców w takiej ilości.

Teraz widzicie dlaczego jesteśmy postrzegani za granicami naszego kraju jako oszuści i złodzieje.....

pozdrawiam tych uczciwych turystów :)



Komentarze (1)

dodane29-03-2012, 14:18 przez przezpauli21

jeszcze jakby jakaś cena wysoka była za te owoce... i do tego uczą dzieci takiego obrzydliwego zachowania!!! ręcę mi opadają...ale wiadomo, niektórym się wszystko GRATIS należy


Dodaj komentarz