Serwis opinie-turystyczne.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Zamknij cookie

SEKS TURYSTYKA czyli wyjazdy kobiet do Egiptu w celu przeżycia…

dodane29-03-2012, 19:48 przez przezpodroznik

SEKS TURYSTYKA czyli wyjazdy kobiet do Egiptu w celu przeżycia romantycznej przygody z egzotycznym mężczyzną, bo podobno oni są bardzo dobrymi kochankami (za pieniądze).
Po przyjeździe do hotelu Titanic Aquapark/ Hurgada rezydent zakwaterował nas w pokojach, był już wieczór.
Na drugi dzień zaczął się nasz wypoczynek. Na baseniku obserwowaliśmy panienki, piliśmy driny itp.
Lubimy sobie pożartować z ludzi (w naszym gronie oczywiście). Uwagę naszą zwrócił pewien kelner, który obsługiwał turyski. Taki mały był, śmieszny, ważył może z 60 kilo, a chudy i mikry - posturę miał chłopca 12 lat. Ale dziarsko biegał z drinkami koło dwóch polskich turystek. Śmiesznie to wyglądało bo takie kobitki przy kości były, tzn. jedna to ważyła pewnie ze 120 kilo. Śmiało można więc powiedzieć że jakby Musti (tak wołaliśmy na tego kelnera) stanął przy niej, a ona by się znienacka odwróciła to jestem więcej niż pewny, że cyckiem by mu łeb urwała, a jak nie to wstrząs mózgu murowany.
Oczywiście Musti nie biegał koło nich za darmo, dostawał spore napiwki po 10 doców i więcej.
Musti czasem nas obsługiwał, ale powiem szczerze, że rozpuszczony chłopak był i gardził naszymi jedno dolarowymi napiwkami.
Jak to Polacy, spełnialiśmy swój narodowy obowiązek i uczyliśmy tego chłoptasia naszego ojczystego języka. No wiecie coś w stylu: Fajne masz cycki lalunia...twoja dupeczka
jest sexi...itp. Musti powtarzał te zdania do turystek, które obsługiwał.
Szczególnie podobało się to tej dużej pani.Wtedy wiedzieliśmy, że się na niego szykuje :), tym bardziej, że ci dorodniejsi kelnerzy nie zwracali na nią uwagi mimo, że szastała kasą.
Ale Musti nie myślał o tym, dla niego liczyła się tylko kasa, którą zarabiał, a zarabiał sporo.
Czwartego dnia wieczorem pani jak zawsze zajęła stolik. Tutaj pojawił się pewien problem, bo w barze przyjęli nowego kelnera, który też szykował się do obsługi turystki. Musti zorientował się co się dzieje i zaczęła się przepychanka "walka o klienta" Coś tam gadali - hanako babelo...orato ble ble ble, wiecie coś w tym stylu. Z racji tego, że nasz ulubiony kelner był dosyć zwinny szybciej podleciał do klientki.
Ten nowy był wściekły ale jak się później okaże miał dużo szczęścia.
Po paru minutach pani z Mustim wyszła. Byliśmy ciekawi gdzie, więc postanowiliśmy z chłopakami dyskretnie ich śledzić.
Ona po drodze wkładała mu dolce do kieszeni i w pewnym momencie Musti był tak zadowolony, że przejął pałeczkę i zaczął panią prowadzić do pokoju technicznego.
Podeszliśmy do drzwi, które delikatnie uchyliliśmy i wtedy naszym oczom ukazał się widok, którego do końca życia nie zapomnimy.
On leżał, ona dosłownie siedziała nago na jego głowie - tzn jego głowa była między jej pośladkami, tzn. nie było widać jego głowy. Na początku widok był komiczny dopóki
nie zaczął machać swoimi nóżkami chyba zaczynał się dusić, a ona jeszcze pupą dobijała jego głowę do podłogi bardziej odcinając mu dopływ tlenu. Jakoś się uwolnił...ale na krótko, bo ona złapała go za jego malutką egipską rączkę i jednym ruchem popchnęła na plastikowe krzesło. Następnie usiadła na nim.
Ludzie pierwszy raz w życiu zobaczyłem jak bardzo mogą się ugiąć nogi plastikowego krzesełka, one się rozjechały na boki. Pani wykonywała namiętne ruchy jednocześnie
dociskając głowę małego Mustiego do swoich cycków i znów nie było widać tej młej egipskiej główki, która utonęła między tymi trzydziestokilogramowymi balonami...jej jeden sutek był wielkości spodka od filiżanki...
Musti zaczął bełkotać coś po egipsku - łaba dokka blel ble, ale ona go nie rozumiała. Zaczął więc krzyczeć po angielsku ..Fuck off you old bitch..fuck off...fuck off.
Ona słysząc to krzyczała ...fuck me my little boy...
I to koniec opowieści - hałas przyciągnął managera hotelu i musieliśmy się zmyć.
Musti na drugi dzień nie obsługiwał już kobiet, taki zmarnowany był jakiś:)
Nawet chętnie brał od nas dolarowe napiwki, ale nie chciał już uczyć się naszego ojczystego języka :)))



Komentarze (2)

dodane29-03-2012, 20:40 przez przezAdmin

Ciekawe czy Musti jeszcze tam pracuje ?:)

dodane30-03-2012, 15:30 przez przezasia1980

u mnie na wyjeździe do HURGADY była podobna sytuacja, z tym, że turystyka-Bożenka (pani po 50-tce) zbajerowała kumpla rezydenta i chodzili razem na "capuccino", co u arabów oznacza sex :D co wieczór to krótszą spódniczkę zakładała


Dodaj komentarz