Serwis opinie-turystyczne.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Zamknij cookie

na narty z primoris

~strzelce #76
witam, dołączam się do postu "lesiak" bawiliśmy się razem :) Spędziłem doskonale zorganizowany wyjazd na narty w Dolinie Aosty z biurem Primoris .Wszystko-organizacja imprezy,hotel,transfer na stoki, codziennie urozmaicone wieczory,jedzenie, opieka rezydentki było na piątkę z plusem.Tak jak przedmówcy już pisali : to mój pierwszy wyjazd na narty z tym biurem,(a było ich naprawdę wiele) ale nie ostatni. Polecam. Pozdrawiam Wszystkich uczestników naszej imprezy w Dolinie Aosty 05-12.03.2016 Kazik Strzelce Opolskie
Cytuj
~gabiii #77
Potwierdzam primoris jest ok, ja jeżdże na wyjazdy na narty tylko z Primoris lub ze Skimaniakiem, obu organizatorów bardzo polecam
Cytuj
~gabiii #78
Potwierdzam primoris jest ok, ja jeżdże na wyjazdy na narty tylko z Primoris lub ze Skimaniakiem, obu organizatorów bardzo polecam
Cytuj
~Jarekoo #79
Ja na narty do Włoch wybieram się z tym biurem zawsze: http://www.narty-wlochy.pl/ jeszcze nie miałem żadnych nieprzyjemności.
Cytuj
~Szymek #80
Byłem z Primorisem 2 razy. Pierwszy raz Karyntia i było super. Kolejny Val di Fieme Włochy.
Warunki we Włoszech tragiczne. Zapakowano nas do jednego pokoju 20m/kw. w 4 osoby. Ciasno, niewygodnie. Autobus MAN- koszmar. Od tamtej pory nie korzystamy z tego biura.
Polecam SnowTrex. Jeżdże z nimi średio 3 razy w roku na narty. Primoris - NIGDY WIĘCEJ
Szymek
Cytuj
Wiki9 #81
A czy można było zabierać ze sobą zwierzaki? Podejrzewam, że nie... A co Wy robicie ze swoimi zwierzętami gdy własnie jedziecie na narty? Bo ja zawsze mam dylemat. Do tej pory zostawiałam psiaka u siostry, ale w tym roku urodziło jej się dziecko, więc wolałabym tego nie robić. Koleżanka podsunęła mi pomysł, aby zostawić pieska w hotelu dla zwierząt. Znalazłam niedrogi Pensjonat dla Psów "U Zoopsychologa" pod Warszawą. Pieski mają tam fachową opiekę i zapewnione wszystko, czego potrzebują do szczęścia. Skorzystalibyście z usług takiego hotelu na moim miejscu?
Cytuj
Wiki9 #82
A czy można było zabierać ze sobą zwierzaki? Podejrzewam, że nie... A co Wy robicie ze swoimi zwierzętami gdy własnie jedziecie na narty? Bo ja zawsze mam dylemat. Do tej pory zostawiałam psiaka u siostry, ale w tym roku urodziło jej się dziecko, więc wolałabym tego nie robić. Koleżanka podsunęła mi pomysł, aby zostawić pieska w hotelu dla zwierząt. Znalazłam niedrogi Pensjonat dla Psów "U Zoopsychologa" pod Warszawą. Pieski mają tam fachową opiekę i zapewnione wszystko, czego potrzebują do szczęścia. Skorzystalibyście z usług takiego hotelu na moim miejscu?
Cytuj
Wiki9 #83
A czy można było zabierać ze sobą zwierzaki? Podejrzewam, że nie... A co Wy robicie ze swoimi zwierzętami gdy własnie jedziecie na narty? Bo ja zawsze mam dylemat. Do tej pory zostawiałam psiaka u siostry, ale w tym roku urodziło jej się dziecko, więc wolałabym tego nie robić. Koleżanka podsunęła mi pomysł, aby zostawić pieska w hotelu dla zwierząt. Znalazłam niedrogi Pensjonat dla Psów "U Zoopsychologa" pod Warszawą. Pieski mają tam fachową opiekę i zapewnione wszystko, czego potrzebują do szczęścia. Skorzystalibyście z usług takiego hotelu na moim miejscu?
Cytuj
Wiki9 #84
A czy można było zabierać ze sobą zwierzaki? Podejrzewam, że nie... A co Wy robicie ze swoimi zwierzętami gdy własnie jedziecie na narty? Bo ja zawsze mam dylemat. Do tej pory zostawiałam psiaka u siostry, ale w tym roku urodziło jej się dziecko, więc wolałabym tego nie robić. Koleżanka podsunęła mi pomysł, aby zostawić pieska w hotelu dla zwierząt. Znalazłam niedrogi Pensjonat dla Psów "U Zoopsychologa" pod Warszawą. Pieski mają tam fachową opiekę i zapewnione wszystko, czego potrzebują do szczęścia. Skorzystalibyście z usług takiego hotelu na moim miejscu?
Cytuj
~Bs13 #85
Spędziliśmy ferie z firma Primoris w ski amade. Wszystko było ok., ale najbardziej cenię kierowcę - Pana Jana. Bardzo pomocny, wykładał wkładał narty, nawet je czyścił, ustawiał ławeczki, abyśmy mieli wygodnie i nigdy nie tracił cierpliwości. Zawsze uśmiechnięty i pogodny. Z takim kierowcą można jechać wszędzie. Dziękuję Panie Janie!

Jedna uwaga do biura: powinna zaznaczyć, że ski amade to nie jest region dla początkujących.
Nawet, jeśli w którymś ośrodku są trasy dla tych, co się uczą, to są tak umiejscowione, że najpierw trzeba pokonać kilka trudnych tras, aby tam dotrzeć.
Cytuj
kochamgory45 #86
Ja też zawsze jeździłam na własną reke, bez zadnej pomocy biura. Czas spróbować
Cytuj
kochamgory45 #87
Też nigdy ni próbowałam z biurem
Cytuj
~ja15 #88
Cytat: ja15 (2010-02-11 21:34)
Spędziłam doskonale zorganizowany wyjazd na narty do Karyntii z biurem Primoris z Rzeszowa .Wszystko-organizacja imprezy,hotel,transfer na stoki, codziennie urozmaicone wieczory,jedzenie było na piątkę z plusem.To mój najlepszy wyjazd na narty ,a było ich naprawdę wiele. Polecam.
Cytuj
~ja15 #89
Cytat: ja15 (2010-02-11 21:34)
Spędziłam doskonale zorganizowany wyjazd na narty do Karyntii z biurem Primoris z Rzeszowa .Wszystko-organizacja imprezy,hotel,transfer na stoki, codziennie urozmaicone wieczory,jedzenie było na piątkę z plusem.To mój najlepszy wyjazd na narty ,a było ich naprawdę wiele. Polecam.


PRIMORIS -NIE POLECAM ! Na wyjeździe narciarskim z Primorisem byłem trzeci raz. Ostatnio dwa lata temu.
Jednak w 2018 roku wyjazd marcowy do Ischgl to kompletna porażka. Autobus wystartował z Gliwic o 5,30 rano, jechaliśmy cały pierwszy dzień urlopu do 19.00 wieczorem (doba hotelowa zaczęła się od 15,00)
Hotel Sonne Landeck masakra nie dałbym mu nawet 2 gwiazdek. Ostatni remont pamięta "wczesnego Gierka". W łazience stara 30 letnia wytarta wanna z pożółkniętą zasłonką z tamtych lat. Łóżko z wyleżanym materacem. W piwnicy hotelu gdzie była narciarnia z suszarką do butów na rurkach od centralnego ogrzewania smród okropny z toalety która była obok. Śniadania przez cały turnus (8dni) monotonne i ubogie. Składały się z pięciu produktów, zawsze tych samych. Jedyna ciepła strawa to ... jajko na twardo - cały tydzień non stop. Warzyw brak. Trzeciego dnia wywalczyliśmy pomidory , a czwartego dnia zmów ich nie było. Herbata często nalewana do czajników po kawie i na odwrót. Fuj ! Kolacje składały się z baru sałatkowego, w którym często niestety brakowało warzyw. Obiady skromne, ale smaczne. Wybierane z dwóch dań. Standard domowy, nie hotelowy.
Pani pilotka była w tym regionie pierwszy raz. Słabo uczynna i mało komunikatywna. Zero informacji o Austrii, regionie, potrawach, zwyczajach. Nawet o pogodzie na stokach gdzie mieliśmy jeździć nie informowała. Mieszkaliśmy 50 minut autobusem od Ischgl więc wszystkie atrakcje zaplanowane na tydzień załatwiła jednym wyjazdem (kulig, basen, zakupy). Po naszych dopytywaniach został zorganizowany drugi wyjazd na wieczorne show " Ogień i lód "
Niestety nie potrafiła zrobić miłej atmosfery i czuliśmy się jak w Pekaesie, a nie na wczasach pod miłą opieką uczynnego i zorientowanego pilota.
Nie chciałbym tu wyjść na malkontenta, jednak byłem z Primorisem na innych wyjazdach i takich nędznych standardów, oraz braku profesjonalizmu nie było nigdy.
Jedynym pozytywnym akcentem byli kierowcy autobusu. Mili, uczynni, weseli, tak ja było kiedyś.
Mój opis nie ma na celu bezmyślnego psucia imienia firmy, a jedynie zwócenie uwagi Państwa i włodarzy tej firmy na klientów którzy przyzwyczajeni do profesjonalizmu Primorisa są strasznie zawiedzeni i zniesmaczeni takim żałosnym poziomem usług na który tarafili.
Cytuj

Szybka odpowiedź

Podaj email jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany